Sukces Pana Kamila

Metamorfoza pacjenta dietetyk

Mimo tego, że pracuję głównie w kobietami, czasami pod moją opiekę trafiają również mężczyźni. Dziś chciałabym opowiedzieć historię jednego z nich, Pana Kamila.

Pan Kamil zgłosił się do mnie we wrześniu z wagą 113 kg. Jak się pewnie domyślasz, jego nawyki żywieniowe nie były najlepsze – tradycyjna, polska kuchnia, dość tłusta i kaloryczna, częste przekąski pomiędzy posiłkami, głównie słodkie, a do tego brak ruchu spowodowany kontuzją.

Powoli zaczęliśmy wspólnie pracę nad zmianą nawyków żywieniowych – wprowadziliśmy do posiłków więcej warzyw i owoców, smażenie zamieniliśmy na duszenie lub pieczenie w piekarniku. Udało się ograniczyć podjadanie słodyczy, a cukier dodawany do kawy zastąpić ksylitolem. Do tego, pomimo ograniczeń związanych z pandemią, udało się wprowadzić regularne ćwiczenia w domu. Oczywiście te zmiany nie były nagłe – trwały prawie 8 miesięcy i trwają nadal.

Co dla mnie jest najważniejsze, to oczywiście trwała zmiana nawyków. Kiedy zapytałam Pana Kamila, czy wyobraża sobie, aby teraz jego styl życia już zawsze tak wyglądał, usłyszałam w odpowiedzi, że nie będzie to dla niego żaden problem. Posiłki są smaczne i syte, nie powodują wcale poczucia krzywdy, że coś pysznego go omija. To oczywiście nie oznacza wyrzekania się wszystkich przyjemności do końca życia: Pan Kamil znajduje w diecie miejsce na piwko, jeśli jest ku temu okazja, a także na coś słodkiego, np. swój ulubiony lodowy deser, przejeżdżając obok McDonalda. ?
Nauczył się samodzielnie stosować zasadę 80/20 – czyli 80% diety to produkty zdrowe, niskoprzetworzone, bogate w składniki odżywcze, a 20% to produkty rekreacyjne, czyli te uznane za niezdrowe i dające niewiele wartości odżywczej, ale dające nam sporo przyjemności. ?

Jeśli potrzebujesz pomocy w zmianie nawyków żywieniowych, skontaktuj się ze mną.

Uważasz ten wpis za wartościowy? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Share on whatsapp
Share on twitter
Share on pinterest
Share on pocket

Zobacz inne wpisy